Tylicz – piękna Małopolska

Tylicz jest miejscowością położoną na południu Polski w województwie małopolskim, w powiecie nowosądeckim. Miejscowość ta liczy sobie około 2000 mieszkańców i jest wsią. Tylicz ma bardzo długą historię w karcie dziejów naszego kraju, sięgającą już XI wieku, kiedy to miała ona inną nazwę – Ornawa i łączyła ze sobą Węgry oraz Polskę. Miejscowość ta jest ściśle zależna od turystów i obecnie bardzo dużo ludzi ją odwiedza ze względu na źródło wody mineralnej, jak i możliwość aktywnego wypoczynku na pobliskich stokach narciarskich.

Miejsce to posiada bardzo dużo zabytków takich jak drewniany kościół z XVI wieku, który jest zaliczany do zabytków pierwszej klasy. Miejscowość ta jest idealna dla osób prowadzących bardzo stresujący tryb życia, jak i osób chcących uprawiać sporty zimowe, które są tutaj bardzo popularne. Osoby tutaj przyjeżdżające mają bardzo dobre zdanie o tej miejscowości, głównie ze względu na fakt pięknych zielonych terenów tutaj występujących, które odprężają nasze oko jak i dają ulgę od ciągłego stresogennego miasta.

Baza noclegowa tej miejscowości jest stosunkowo duża i daje osobom tutaj przyjeżdżającym możliwość bardzo komfortowego wypoczynku w dobrych warunkach. Noclegi są tutaj z reguły dość drogie, ponieważ te najtańsze możemy znaleźć od 100 złotych za dobę, co nie jest najmniejszą kwotą. W miejscowej bazie noclegowej znajdują się w dużej mierze hotele i pensjonaty (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,tylicz,0.html), co przekłada się na to, że miejsce to jest przeznaczone dla osób dysponujących jednak trochę zasobniejszym portfelem.

Jedną z ciekawszych atrakcji, na jaką możemy się tutaj natknąć jest oczywiście szlak turystyczny prowadzący przez górę Huzar, aż do Krynicy-Zdroju. Miejsce to zalicza się do jednych z najpiękniejszych w tym kraju, dzięki czemu nie mają tutejsi mieszkańcy problemu z wynajmowaniem coraz to nowych miejsc noclegowych. Jeżeli chcemy przyjechać do tej miejscowości, powinniśmy przed wyjazdem zarezerwować miejsce hotelowe, dzięki czemu będziemy mogli liczyć na to, że pozostanie ono wolne do czasu naszego przyjazdu do tej miejscowości.

Koszalin – miasto na wakacje

Na terenie województwa zachodniopomorskiego możemy odnaleźć wiele pięknych miejsc, które często odwiedzane są przez tłumy turystów. Jednym z takich miejsc jest miasto Koszalin, które prawa miejskie posiada od 1266 roku.

Koszalin to niezwykłe miejsce, które swoją wyjątkowość zawdzięcza niedalekiej, bo zaledwie 11 kilometrowej odległości od naszego pięknego Morza Bałtyckiego. Przyjeżdżający tutaj turyści zazwyczaj zatrzymują się na dłużej. Ułatwia im to baza noclegowa meteor, którą można znaleźć pod linkiem. Pod hasłem tym kryje się wiele ofert pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych oraz hoteli. W mieście istnieje około 11 tysięcy miejsc noclegowych.

Bardzo popularnym miejscem na terenie Koszalina jest Kaplica pod wezwaniem św. Gertrudy. Została zbudowana w 1383 roku oraz posiada bardzo bogatą historię. Początkowo była miejscem, które służyło do celów kaplicy szpitalno-leczniczej, następnie spełniała ona funkcję kaplicy cmentarnej. W czasie drugiej wojny światowej odbywały się tutaj przedstawienia organizowane przez podziemny teatr. Budowla ta jest bardzo ciekawa, ze względu na ośmioboczny plan budowy.

Do jednych z najpiękniejszych i najpopularniejszych świątyń na terenie Koszalina z pewnością możemy zaliczyć Kościół pod wezwaniem świętego Józefa Robotnika. Budowa tej świątyni zakończyła się 31 grudnia 1869 roku. Budowla została stworzona zgodnie z wszelkimi założeniami uznawanymi w stylu neogotyckim.

Miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc w Koszalinie jest także tak zwany dawny Kościół Zamkowy, który pochodzi z roku 1299. Został opuszczony w trakcie trwania reformacji. W późniejszym czasie budowla ta została całkowicie zrujnowana. Następnie w roku 1609 książę Franciszek I odbudował to miejsce. W obecnej chwili w tym budynku znajduje się jedna z parafii wyznania prawosławnego.

W Poroninie jest to coś…

Każdego roku rzesze turystów zastanawiają się nad tym, w jakie miejsce udać się na letni wypoczynek. Znakomitą propozycją na tego rodzaju rekreację jest możliwość spędzenia urlopu w Poroninie. wiele osób doskonale zna tą podhalańską wieś, która jest położona od Zakopanego niespełna 7 km, przez co posiada wiele atutów w postaci atrakcji niezwykle pożytecznych przy spędzaniu wolnego czasu. Są ta takie możliwości, które są doceniane zarówno przez miłośników sportów ekstremalnych, którzy pasjonują się w chodzeniu po górach latem, jak również znakomicie czują się tu narciarze. Dzieje się tak, ponieważ jest tu wiele atrakcyjnych stoków górskich, z których to zimą przyjemnie zjeżdża się na nartach, latem zaś zdobywane są przez osoby, które lubią wędrówki górski. Zatem nie sposób dostrzec, ze to właśnie różnorodność okolicy stanowi tajemnicę jej wielkiej popularności.

W Poroninie mieszka około 3 i pół tysiąca ludzi, którzy zajmują się głównie turystyką. Prężnie rozwija się tu piłka nożna, można spotkać się tu również z bogatą kulturą ludową. W miejscowości tej mieszkał wybitny poeta Jan Kasprowicz, którego twórczość była ściśle związana z urodą pięknych i potężny gór. Ze względu na sytuację geograficzną okolice stanowią  znakomitą bazę wypadową do uprawiania turystyki. Bardzo wiele osób przyjeżdża tutaj głównie po to, aby wędrować szlakami turystycznymi. Takich możliwości zaś jest tu wiele. Warto na przykład wybrać się na Gubałówkę, gdzie poza możliwością dojścia tam pieszo, istnieje też szansa dojechania tam koleją linową, która została stworzona w 1938 roku i od tamtej pory daje szansę turystom zachwycania się pięknymi pejzażami Tatr. Myśląc o wczasach w Poroninie nie sposób pominąć uroki szczytu o nazwie Galicowa Grapa który to sięga wysokości 980 m nad poziomem morza, zaś jego zniesienie wyróżnia się spośród innych asymetrią zbocza. Wieś zapewnia wspaniałe warunki noclegowe [Poronin], które cieszą się olbrzymią popularnością wśród fanów sportów ekstremalnych, którzy przyjeżdżają tutaj, aby wspinać się, jeździć na nartach, spacerować oraz jeździć rowerem. W pobliżu miejscowości mieści się wiele atrakcyjnych do wypoczynku miejsc. Są to na przykład baseny termalne, czy kąpieliska pod gołym niebem. Takie atrakcje powstały dla turystów i znakomicie komponują się z tym, co oferuje natura.

Nieznane oblicze Gór Kaczawskich

Góry Kaczawskie to jeden z najbardziej tajemniczych rejonów Śląska. Góry te stanowią część Sudetów Zachodnich, a ich średnia wysokość wynosi sześćset metrów. Mało kto wie, że jest to Kraina Wygasłych Wulkanów. O śląskich wulkanach nie wspomina się jako o niezwykłej atrakcji turystycznej. Jest to jednak wartość, która powinna być stawiana na pierwszym miejscu – to właśnie dzięki niej okolica ma szansę na rozwój turystyczny. Obecna baza noclegowa nie należy do rozwiniętych i nastawionych na przyjazd turystów, jednakże noclegi w  Górach Kaczawskich (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,gory-kaczawskie,58.html) to szansa na wypoczynek i poszukiwanie przygód w dziewiczym regionie Polski.

Ośrodek kultu słońca

Za czasów kultury łużyckiej jednym z ośrodków kultu słońca był bazaltowy stożek o wysokości 76 m, jaki powstał w wyniku wylewu lawy wulkanicznej na Ostrej Górze czyli Ostrzycy, inaczej zwanej „Śląską Fudżijamą”. Ostra Góra skrywała tu niegdyś sektę rozsiewającą ideologię śląskiego reformatora religijnego, twórcy grupy wyznaniowej szwenkfeldystów. Kaspar Schwenkfeld von Ossig głosił idee chrześcijańsko-komunistyczne. Jedna z legend mówi, że diabeł osobiście postanowił uprowadzić wyznawców tej sekty do piekła, zlokalizowanego na samym krańcu świata. Spakował ich wszystkich do jednego worka, a podczas lotu zahaczył nim o szczyt Ostrej Góry – tak oto sekta rozsypała się po okolicy, a po dzień dzisiejszy spotyka się przy obelisku jej założyciela, który znajduje się we wsi Twardocice. Jest tam także dawny kościół ewangelicki, pozostający w ruinie – Kaspar Schwenkfeld bywał w nim jako wędrowny kaznodzieja. Jego religia przetrwała w Stanach Zjednoczonych Ameryki i liczy blisko trzy tysiące wyznawców.

Różane oblicze wulkanu

Niezwykle uroczy jest dawny wulkan zwany Wilczą Górą. Słupy bazaltu układają się tutaj niczym płatki róży i wyglądają bardzo niewinnie, ale siedemnaście milionów lat temu wulkan potrafił porządnie potrząsnąć całą okolicą. W pobliżu są jaskinie, w których ukrywał się zbójnik zwany Czarnym Krzysztofem. Urzędował on w jaskiniach takich jak Skalny Wodospad czy Wilcza i Niedźwiedzia Jama – legenda mówi, że posiadał on wielki skarb – nikt go do tej pory nie odnalazł, zatem jest szansa, że natrafi się na jego ślad podczas eksplorowania Gór Kaczawskich. Nikt nie wie co wchodzi w skład tego skarbu, ale należy zakładać, że są to kosztowności o ogromnej wartości.